Już za tydzień Wigilia :) O tej porze pewnie będzie już dawno po wizycie Gwiazdora i z uśmiechem na twarzy, w rodzinnym gronie śpiewać będziemy kolędy. Na stole zaś pozostaną "resztki" wieczerzy wraz z kompotem z suszu na lepsze trawienie ;)
Dziś pozostaniemy przy temacie stołu, ale tej jego słodszej wersji. Pierniczki...Nie! Na nie przyjdzie jeszcze czas ;) W ostatnich chwilach tuż przed Świętami prezentujemy Wam ciasto, które nie jest z nimi ściśle związane (polecamy je na cały rok), ale przedstawiamy je w typowo świątecznym wydaniu, które pozwoli mu idealnie wkomponować się w pięknie udekorowany stół.
Tarta z malinami, bo o niej mowa, może być jednym z najsmaczniejszych odskoczni smakowych, gdy wokół panuje karp.
Składniki:
- 150 g mąki + 3 łyżki
- 20 g kakao
- 25 g cukru pudru
- 3 jaja + żółtko
- 200 g masła
- 55 g cukru trzcinowego
- 100 g gorzkiej czekolady
- 30 g czekolady mlecznej
- maliny
Najpierw przygotowujemy kruche ciasto. Kroimy 100g zimnego masła na malutkie kawałeczki. Składniki sypkie przesiewamy do miski (150 g mąki, cukier puder, kakao). Dodajemy do tego odrobinę soli i dokładnie wszystko łączymy. Do tej sypkiej masy wrzucamy pokrojone masło i całość zagniatamy do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji, po czym dodajemy żółtko i szybciutko wyrabiamy.
Powstałe ciasto rozwałkowujemy i wkładamy do formy (nie przejmuj się, gdy ciasto odrobinę się kruszy, można je uformować/dolepić w blaszce). Następnie chowamy je w lodówce na około 1,5-2 godziny. Po wyjęciu ciasto należy nakłuć widelcem, by podczas pieczenia za bardzo nie urosło i piec około 15-20 minut w dobrze rozgrzanym piekarniku (180 stopni).
W międzyczasie przygotowujemy masę czekoladową. Trzy całe jaja ucieramy z cukrem do uzyskania jednolitej konsystencji. Rozpuszczamy czekolady w kąpieli wodnej (w przepisie z brownie wytłumaczyłyśmy na czym ona polega) i dodajemy do nich masło (100g) na wyłączonym już ogniu - rozpuszczamy.Tak uzyskaną masę (ciągle gorącą) ciurkiem wlewamy do jajek z cukrem.
Po wyciągnięciu ciasta z piekarnika, układamy na nim maliny (my miałyśmy mrożone), zalewamy masą czekoladową i ponownie wkładamy do ciągle włączonego piekarnika na około 30 minut w tej samej temperaturze.
Tartę można dekorować w dowolny sposób. My postanowiłyśmy użyć tym razem cukru pudru, by podkreślić Świąteczny klimat :)
Życzymy smacznego!
P.S.WeAreCrazy


Cudna :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do organizowanej przeze mnie akcji "Świąteczne Słodkości!" :)
http://zmiksowani.pl/akcje-kulinarne/swiateczne-slodkosci
Aby dodać przepis do akcji, trzeba umieścić banerek akcji na blogu (info poniżej)
http://my-culinaryart.blogspot.com/2014/11/ruszya-akcja-swiateczne-sodkosci.html
Pozdrawiam świątecznie!
Bardzo dziękujemy za zaproszenie :)
UsuńJuż dołączyłyśmy do akcji ;)
Pozdrawiamy
mmm świetnie :) smacznie wygląda :D
OdpowiedzUsuńWygląda świetnie! :)
OdpowiedzUsuńhttp://mammotylki.blogspot.com/
jak patrze na takie słodkości, to na pewno nie będę potrafiła ograniczyć słodkiego :( a od nowego roku mam właśnie takie postanowienie ! ;)
OdpowiedzUsuńA ja całkiem zapomniałam, że "trzeba" mieć jakieś postanowienie noworoczne :P Zostało mi niewiele czasu, by pomyśleć, co chciałabym zmienić ;)
UsuńP.
pysznościii :)
OdpowiedzUsuń