Menu

środa, 12 listopada 2014

About pastels

Witajcie kochane!
Za nami "długi" weekend, który nie rozpieszczał nas za bardzo wolnym czasem, a poza tym niestety spędzałyśmy go osobno (P. w domu rodzinnym, S. na wydziale).
Na szczęście pogoda chociaż u jednej z nas była genialna. Jak mówią wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ^^
A propos rodzinnego miejsca dzisiaj przedstawimy Wam zdjęcia, gdy miałyśmy możliwość bycia tam razem.
Jak wam się podoba?




 







Żakiet - Made in Italy
Bluzka - Diverse
Jeansy - Cropp
Botki - Jennifer
Torba - prywatny butik
Chusta - prywatny butik

P.S.WeAreCrazy  

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, tylko na taką pogodną :))

      Usuń
  2. świetny zestaw;)
    pozdrawiam cieplutko :)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. co to za kolorek włosów? ja właśnie myślę nad zmianą :) co polecasz do farbowania? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm... na zdjęciach - i obecnie cały czas stosuję :)) niedawno wprowadzony na rynek produkt jakim jest farba loreal paris prodigy (kolor : obsydian głęboka czerń 1.0). Sprawdziłam już wiele farb i te w słoiczkach nakładane ręcznie i te pędzlem i w dozowniku itp. ( co prawda ciągle jest to różnego rodzaju czerń)
      Natomiast moim zdaniem ta, farba którą mam teraz jest najtrwalsza, nie niszczy włosów ( tak bardzo jak robią to inne farby) kolor jest intensywny, błyszczy w słońcu, nie śmierdzi podczas nakładania, a wręcz przeciwnie ma ładny zapach. poza tym jej cena to ok 26zł i jest tego warta :) Niestety niektórych może przerazić jej wartość jeśli musicie kupić np. 2 opakowania, ale na moje długie, mocno "zaczernione" nadal starcza jedno :)
      Z chęcią kupowałabym takie za 8zł np. REVIA, lecz moje włosy po pofarbowaniu ( bo też ją zastosowałam i w tym przypadku była to granatowa czerń) zaczęły przesadnie wypadać, co mnie momentalnie przeraziło... Dlatego już nie doprowadzam do takich sytuacji :) Wybieram farby od 20zł do 30zł, często czekam na promocje i np. biorę 2 pudełeczka, które starczają mi na 2 miesiące :) Farby, które jeszcze mogę polecić : Loreal paris preference ( do tej pory używałam tej, dopóki nie znalazłam prodigy wady: duszący zapach podczas nakładania oraz cena bo aż 32zł zalety: wszystkie inne jak u prodigy). Syoss (nasza mama jest z niej bardzo zadowolona) zalety : niższa cena ok 20zł, pięknie prezentuje się w słońcu, intensywny kolor wady: mniej trwała
      Loreal paris sublime mousse też jest całkiem okej ok 28zł
      Schwarzkopf perfect mousse ok 20zł natomiast wydaje mi się, że te wszystkie musy trzymają się zdecydowanie gorzej niż typowe farby do nakładania pędzlem :)
      To wszystko zależy również od koloru bo np. czerwony, fioletowy, turkusowy, różowy ( wiem również po sobie ^^ ) trzymają się ok 2 tygodnie ;) i mnie np.wpienia ich ciągłe poprawianie :)
      Mam nadzieję, że w jakikolwiek sposób pomogłam :)
      Troszkę się rozpisałam ^^ haha
      Pozdrawiam cieplutko S.

      Usuń